Bogumił Pijanowski
Teksty grupy literackiej AKANT i inne nadesłaneO stronieTeksty własne,wiersze i prozaTeksty grupy literackiej AKANT i inne nadesłaneFotografieBlog hyde park







































Karaśkiewicz Ewa

 

Ewa Karaśkiewicz

    W latach 1970-1982 była czołową solistką Państwowej Opery Śląskiej w Bytomiu, a potem Teatru Wielkiego w Łodzi. Stworzyła niezapomniane kreacje. Nie sposób wymienić wszystkich ról tej artystki. Zainteresowanych odsyłam do stron internetowych, gdzie można znaleźć szczegóły dotyczące jej bogatej kariery operowej.

    Od 1997 r. jest związana z Grupą Literacką „Akant” Klubu Garnizonowego w Łodzi, gdzie użycza swojego głosu wspaniale interpretując twórczość członków podczas comiesięcznych spotkań grupy oraz na licznych wieczorach autorskich. Swoje role operowe przekuwa na poezję i prozę, prezentując w ten oryginalny sposób swoje przeżycia i dokonania artystyczne.

    Jest osobą zaangażowaną społecznie. Zawsze pełna energii, życzliwa ludziom i niezmiernie wrażliwa wspiera „Akant’, będąc w nim wzorem artystki i cenionym autorytetem.

    Obecnie nadal działa w środowisku teatralnym Łodzi.

*      *      *

 

Od autora strony:

Otrzymałem dzisiaj (29.03.2014 r.) od Pani Ewy Karaśkiewicz telefon, a potem e-mail, że w niskonakadowym tomiku opracowanym przez Krzysztofa Nowaka i firmowanym przez grupę "Powroty" Jolanty Miśkiewicz są teksty, które całkowicie odbiegają od tego, co przekazała do druku. Ewa Karaśkiewicz - która zapisała się złotymi zgłoskami na scenach operowych w Polsce oraz za granicą - prosi mnie o sprostowanie i umieszczenie, gdzie to tylko możliwe poprawnego tekstu. Poniżej zamieszczam (na jej prośbę) pełną treść wiersza dotyczącego ról kreowanych przez tę wspaniałą artystę: 

 

Ewa   Karaśkiewicz

 

MOJE   OPEROWE   CV

 

/ z cyklu: Opera  moja  Miłość /

 

Ponad trzydzieści lat

jak płodna matka

rodziłam z pasją

kolejne istoty,

co śmiercią kończyły

swój wieczorny żywot:

 

 

Dziwna, okrutna, występna  Salome

na rozkaz  Heroda zmiażdżona tarczami,

gdy nad głową w misie lubieżnie pochylona

martwe usta proroka gryzła pocałunkami.

 

                        Wdzięczna, spokojna, młoda midinetka,

                        Mimi  samotna na swoim poddaszu,

                        odeszła cicho, jakby w zawstydzeniu,

                        że tylu przyjaciół przy jej zimnym łożu.

 

Zbolała, lecz dumna  Butterfly  maleńka

z ciosem głębokim jak wers na sztylecie,

skoro Bóg nie zezwolił z honorem do końca,

wybrała honor, a oddała dziecię.

 

                        I zagubiona  Zofia  z  Różą  Srebrną  w dłoni

                        upuściła ze szczęścia swą chusteczkę białą

                        kolędowym motywem duetu wzruszona,

                        a mały Murzynek skończył sprawę całą.

 

Kapłanka  w świątyni z chórem niosła modły,

by hordę Etiopii zgnieść wojną zwycięską.

Aidę  z kochankiem w grób losy powiodły;

powinność ojczyznom stała się ich klęską.

 

                        Halka  przeniosła miłego w świat urojeń własnych

                        i z tym obrazem skoczyła w toń rzeki,

                        bo nie mogła pojąć: „tam ojciec, tu matka”,

                        że to świat niespójny, obcy i daleki.

 

Na huśtawce  Hrabina  szukała Hrabiego,

zamieniając smutek na płoche zaloty;

Wesele  Figara  to intryg rozgrywki

ponoć wszystko w obronie pokojówki cnoty.

 

           Liza  tragiczna z wróżbnym przeznaczeniem

           to, co nieuchwytne pragnęła dogonić;

           „trzy karty” z  Pik  Damą  - to złe zakończenie –

           - motyw uparcie powtarzany dzwonił.

 

Krysta  zagubiona w pomroce dziejowej

Krystyna  pod murem – na wprost karabiny,

a stary  Magnus  konając na ławce,

wcielał ducha córki w kształt malującej dziewczyny.

 

            Hanna  trzpiotliwa w portrecie prababki

            z siostrą straszyła dwóch rycerzy dzielnych -

            „vivat semper wolny stan” – jęknęli

            i ruszył mazur dla dwu par weselnych.

 

Małgorzata  szukała w lusterku twarzy swoich pragnień

tych, co rozbudził w niej dziwny, nieznany młodzieniec

i ta druga w duecie:  „lontano, lontano”,

bez korali na szyi, ukrywała rumieniec.

 

            Każdy  Faust  zawarł swój pakt z diabłem,

            Mefistofeles  zniewolił złym czarem dziewczyny;

            „wstręt budzisz we mnie” – krzyknęły przed śmiercią –

            - niebo się rozwarło, odkupiły winy.

 

Manon  Lescaut  szafując swej młodości wdziękiem,

zachłannie pożądała klejnotów i blasku,

skonała w ramionach wiernego kochanka –

„sola, perduta, abbandonata” – wśród pustyni piasku.

 

             I  Donna  Elwira,  jedna z trzech zdradzonych,

             „mille tre” – w zapiskach - wściekła – nie pamięta;

             gdy  Don  Juan  uściskiem Komtura miażdżony

             modliła się ze strachem, żarliwie, jak święta.

 

Pędząca  Gerhilda  cała w srebrnej zbroi

w cwale  Walkirii  na rączych rumakach

Kassandra  wieszcząca tragedię dla Troi,

że konia i miasto dostrzega w złych znakach.

                                  

             Abigail  na tronie zdobytym podstępnie –

             - uwięziony ojciec, siostra znieważona;

             „va pensiero” – wśród Żydów zabrzmiało posępnie;

             władczyni na klęczkach, w uniżeniu, kona.

 

Violetta  szczęśliwa wśród ataków kaszlu,

lecz listy wyrwały ją z ramion kochanka;

„addio del passato” – w pustkę zapłakała -

- śmierć nadeszła radosną ekstazą poranka.

 

              Fleurette  niegrzeczna i przy  Sinobrodym

              złości nocnikiem walnęła po mapie.

              Pile  rozwydrzona przy głupim  Królu  Ubu

              w grupie riplejów za Ubicą człapie.

 

Nedda  wiarołomna w dygu przed zdradzonym

kolombiny tańcem przedrzeźniała życie,

a mąż po zabójstwie: „komedia skończona” –

- wykrzyknął gapiom i zapłakał skrycie.

 

              Przed portretem matki łzami się zalała,

              ulegając złej mocy coraz bardziej rzewnie,

              Hoffmanna  i ojca prośby odrzucała

              Antonia, ginąca jakoś dziwnie śpiewnie.

 

Pamina  z ufnością przeszła wszystkie próby,

Flet  Czarodziejski  rozsiewał swe dźwięki;

przez wodę i ogień prowadził ją luby –

- pani nocy zniknęła i opadły lęki.

 

              Na  Balu  Baśni  całkiem zagubiona,

              zmarźnięte ciałko kryła łachmanami,

              choinką w obcym oknie hipnotycznie zachwycona –

              - tak umierała bajkowa  Dziewczynka  z  zapałkami.

 

Joanna  spalona wśród krzyków złowieszczych,

za czar swego ciała o czary posądzona;

mistrz  Wit  Stwosz  ją w swoim ołtarzu umieścił –

- to święta grzesznica – Maria Magdalena.

 

               Micaela  pokorna, uboga,

               dwukrotnie spełniła matki polecenie;

               trudna do  Carmen  i Jose’go  droga;

               każda miłość – jednako – to ból i cierpienie.

 

Swatka  Jenta  usilnie kojarzyła pary,

nie lubiła, gdy długo w samotności ktoś trwał,

i obojętne: młodzi to byli, czy stary,

Skrzypek na dachu  zawsze smętnie grał.

 

              Kochała porywczo  Pana  Wojewodę -

              - „jadu, co natychmiast uśmierci człowieka”-

              - syczała  Jadwiga  raniona w swej dumie;

              zmyliła kielichy – los z karą nie czekał.

 

Norma – dumna kapłanka Druidów

za kwiatem werbeny skrywała swe dzieci;

na stos wstąpiła wraz z kochankiem - wrogiem,

by w ogniu spopielić ślad grzesznego czynu.

 

               Leonora  z trucizną ukrytą w pierścieniu

               pod murem więziennym - „miserere”- słucha;

               innemu kłamstwo w przysięgę zaklęła,

               lecz w ramionach najdroższych wyzionęła ducha.

 

Zofia  Januszowi przysięgę składała.

„Ojcze z niebios...” – w kościółku śpiew uświetnił ślub;

„o, mój maleńki...” -  Halka  rozpaczała;

Zofii szczęście dozgonne, a góralce grób.

 

               Nieugięta  Rachela  po kres nie wiedziała,

               jaką tajemnicę skrywał ojciec w sercu;

               miłość i nienawiść w kipieli skąpana –

               - i Żyd i kardynał, bo dwóch miała ojców.

 

Tatiana  z sercem rozdartym boleśnie

na niechcianą przysięgę i miłość wzgardzoną –

- „praszczaj na wiek” – przerwała mu śpiesznie,

lecz serca nieposłuszne, wciąż miłością płoną.

 

                Tragicznej historii  Andrea  Chenier

                stara i ślepa  Madelon  nie znała,

                dumna ze śmierci syna pod Bastylią

                ostatniego wnuka Rewolucji oddała.

 

Bramy  Raju  rozwarte przed krucjatą dzieci,

lecz historia inny los im zapisała;

z ołtarza spływały dziwne opowieści,

Matka  zawodziła w bólu skamieniała.

 

               No i jeszcze ten żarcik – Wesele – Czechowa,

               aktorzy prawdziwi, scena dramatyczna

               i jak z zeszłego stulecia  Śpiewaczka  operowa

               - Ja  w purpurowym kostiumie – poważnie idiotyczna.

                                                          

Minęły lata,

ucichły oklaski,

pogasły światła,

pusta garderoba,

a ja się nadal błąkam

w pamięci rozblaskach

między swymi dziećmi,

pamiętam imiona,

nie mylę ich wcale

                                              

tylko, że one w mroku

jakoś się rozbiegły.

                                              

Staję więc na zgliszczach

w pół spełnionych marzeń,

bo to miał być dom wielki,

trwały jak opoka;        

może się jeszcze czasem

w czyjejś myśli zakołaczę,

lecz mój czas przeminął

i znów innej matki

rodzi się epoka.

                            EWA KARAŚKIEWICZ

 

Spis ról Ewy Karaśkiewicz zgodnie  z  przedstawioną kolejnością:

1.  Richard  Strauss  -  Salome  -  tytułowa.

2.  Giacomo  Puccini -  Madama Butterfly  -  tytułowa.

3.  Giacomo  Puccini  -  Cyganeria  -  Mimi.  

4.  Richard   Strauss    -  Kawaler  Srebrnej  Róży  -  Zofia.

5.  Giuseppe Verdi   -  Aida  -  kapłanka.

6.  Stanisław  Moniuszko  -  Halka  -  tytułowa.

7.  Wolfgang  A. Mozart   -  Wesele  Figara  -  Hrabina.

8.  Piotr  Czajkowski   -  Dama  Pikowa  -  Liza.

9.  Józef  Świder  -  Magnus  -  Krystyna – Krysta.

10.  Stanisław   Moniuszko  -  Straszny  Dwór  -  Hanna.

11.  Charles  Gounod  -  Faust  -  Małgorzata.

12.  Arrigo  Boito -  Mefistofeles -  Małgorzata.

13.  Giacomo  Puccini -  Manon  Lescaut  -  tytułowa.

14.  Wolfgang  A. Mozart  -  Don  Juan  -  Donna  Elwira.

15.  Richard  Wagner  -  Walkiria -  Gerhilda.

16.  Witold Rudziński -  Odprawa posłów greckich  -  Kasandra.

17.  Giuseppe  Verdi -  Traviata  -  Violetta.

18.  Jacques  Offenbach  -  Rycerz  Sinobrody  -  Fleurette.

19.  Krzysztof   Penderecki -  Ubu  Król  -  Piele.

 20.  Ruggiero  Leoncavallo -  Pajace  -  Nedda.

 21.  Jacques  Offenbach -  Opowieści  Hoffmanna  -  Antonia.

 22.  Wolfgang   A. Mozart -  Czarodziejski  Flet -  Pamina.

 23.  Józef  Świder  -  Wit  Stwosz  -  Joanna.

 24.  Józef  Świder  -  Bal  Baśni  -  Dziewczynka z zapałkami.

 25.  Georges  Bizet -  Carmen -  Micaele.

 26.  Joseph Stein  -  Skrzypek  na  dachu  -  Jenta.

 27.  Mikołaj  Rymski-Korsakow  -  Pan  Wojewoda  -  Jadwiga.

 28.  Vincenzo   Bellini  -  Norma   -  tytułowa.

 29.  Giuseppe   Verdi -  Trubadur  -  Leonora.

 30.  Stanisław   Moniuszko  -  Halka  -  Zofia.

 31.  Jacques   Halevy  -  Żydówka  -  Rachele.

 32.  Piotr  Czajkowski  -  Eugeniusz  Oniegin  -  Tatiana.

 33.  Umberto   Giordano  -  Andrea  Chenier  -  Madelon.

 34.  Jerzy  Andrzejewski  -  Bramy  Raju   -  Matka.

  35.  Antoni      Czechow  -  Wesele  -  Śpiewaczka.

 

 /Dwie ostatnie, są to postacie wymyślone przez reżyserów./

 / Taka kolejność przedstawionych oper nie jest rzeczywistą kolejnością kreowanych przez tę wybitną solistkę postaci./.

EWA KARAŚKIEWICZ

 

Ewa Karaśkiewicz (ur. w Ciechanowie) – polska śpiewaczka operowa

Biografia

W 1965 roku otrzymała dyplom Państwowej Średniej Szkoły Muzycznej w Olsztynie w klasie śpiewu prof. Marii Stankowej. W następnych latach kształciła swój kunszt wokalny u wielkiej Maestry Ady Sari w Warszawie. Przez 12 sezonów była czołową solistką Państwowej Opery Śląskiej w Bytomiu, gdzie zadebiutowała w 1970 roku w prapremierze opery „Magnus” Józefa Świdra napisanej na jubileusz 25-lecia Opery Śląskiej. Od 1982 roku została solistką Teatru Wielkiego w Łodzi. W dorobku artystycznym posiada ogromny repertuar czołowych i tytułowych ról od „Normy” V. Belliniego przez „Madame Butterfly” G. Pucciniego i „Halkę” St. Moniuszki do „Salome” R. Straussa. Występowała gościnnie w kraju i za granicą w ramach zaproszeń indywidualnych i uczestnicząc w licznych tournee z zespołem Teatru Wielkiego w Łodzi. Pasje Poezją i teatrem dramatycznym pasjonuje się od najwcześniejszej młodości, co zaowocowało uczestnictwem w dwu spektaklach dramatycznych: „Wesele” Antona Czechowa i „Bramy Raju” wg Jerzego Andrzejewskiego w Teatrze Stefana Jaracza w Łodzi. Od 1997 roku związana jest z grupą literacką „Akant” działającą przy Klubie Garnizonowym w Łodzi, gdzie przez wiele lat użycza swojego głosu, interpretując twórczość członków „Akantu” na licznych wieczorach autorskich i w innych spotkaniach z poezją. Sama tworzy poezję, która publikowała m. in. na łamach „Posłańca Warmińskiego” w ramach stałego cyklu: „Opera moja miłość”. Obecnie współpracuje z Teatrem Wielkim w Łodzi jako konsultantka wokalno-aktorska.

 

 

 

 





użytkownik
hasło
 
Zaloguj              
KontaktZbiory prywatne