Bogumił Pijanowski
Teksty grupy literackiej AKANT i inne nadesłaneO stronieTeksty własne,wiersze i prozaTeksty grupy literackiej AKANT i inne nadesłaneFotografieBlog hyde park







































* * *

Zainteresowanych moimi tekstami odsyłam na tej stronie do kategorii TEKSTY WŁASNE – WIERSZE I PROZA. Tu umieszczam jedynie:

 

Zielona zieleń

 

Zielona zieleń, w zielony dzień

Zielenią zajaśniała.

Zielona zieleń, w zielony dzień

Odwagi mi dodała.

 

Choć zieleń ta z rozumu kpi,

To ją w mych pieśniach nucę.

Zieleni tej do końca dni

Z mych wierszy nie wyrzucę.

 

1961 r.

 

 

 

JA

 

Wątłym bluszczem, gdzieś wplątany w różnych spraw przedziwne gąszcze

Wybałuszam oczy, tętnię, coś tam chcę, coś mi się plącze.

Wzlatam w przestrzeń. Świat wiruje. Świat gdzieś gna,

A ja taki roztrzepany, nieobecny tak. Ja. Ja. Ja.

 

Serce rośnie mi, jak balon, choć gołębie jest to serce.

Tuszę, że bić będzie długo i nie skończy w poniewierce.

Zwoje nerwów, szara kora, wulkan drzemie, stan ten trwa.

Kruchy, dziwny i szczęśliwy. Z krwi i kości. Ja. Ja. Ja.

 

Żaden robot nie zatęskni. Ja nie robot, ja mam duszę,

I stąd często mam rozterki i się pośmiać czasem muszę.

Ja chorując gorączkuję, jego toczy zimna rdza.

Wdycham, patrzę i coś czuję. Bytem krwistym jestem. Ja.

 

Myśli moje są swawolne, zmienne, zwiewne i nie stałe.

Wyobraźnią mogę objąć rzeczy wielkie jak i małe.

Mogę śpiewać, piszczeć, ćwierkać albo też udawać psa.

Za ptakami poszybować. Patrzeć w dal. Ja. Ja. Ja.

 

W arabeskach myśli, na kanapie miękkiej, pełnej snu

Leżę sobie i coś tworzę. Właśnie teraz, właśnie tu.

Tyle barw spod czaszki widzę, mimo przymrużonych powiek,

Bo to ja - stwór ziemsko-boski. Zwykły i niezwykły człowiek.

 

2002 r.

 

                                                                                             Bogumił Pijanowski

Dodaj komentarz Pokaż komentarze     komentarzy: 7






użytkownik
hasło
 
Zaloguj              
KontaktZbiory prywatne