Bogumił Pijanowski
Teksty grupy literackiej AKANT i inne nadesłaneO stronieTeksty własne,wiersze i prozaTeksty grupy literackiej AKANT i inne nadesłaneFotografieBlog hyde park







































...

SŁOWO O SOBIE

 

Gdy spotykam kogoś w drodze,

często widzę ostro to,

że nie w jednym szeregu

– gdyby o to szło.

 

Bo ja lubię – stare meble,

bo ja lubię – zawstydzone dawne chaty,

bo ja lubię – lata wsteczne

i na grobach pełne daty.

 

A i ptaki latające,

drzewa w zimie, całe w bieli

i pogodę kryształową,

która jasność u nóg ścieli.

 

A co z deszczem? – też go lubię,

daje trochę zapomnienia,

rozpościera jakąś magię,

powracają z nim wspomnienia.

 

Oko się przyciemnia mgłą

– bo i deszcze takie są.

Myśli wiodą w stare kąty

– odkrywają jakieś lądy – oddalone już.

 

Gdy spotykam kogoś w drodze,

widzę w sobie jakieś łaty

-stwierdzam zdaniem bardzo prostym,

że ja jestem starej daty,

więc dlatego i podejście inne mam

– w życiu – życie,

troszkę też – inaczej gram.

A do tego jeszcze Stwórca mi wyznaczył jakąś drogę,

którą pokochałam szczerze – więc

                  i zboczyć z niej nie mogę.

 

 

DAŁEŚ MI PANIE

 

Dałeś mi Panie tę iskrę swoją

– bym z niej nieciła ogień.

Dałeś mi Panie to polskie słowo

– które mi zawsze drogie.

Dałeś mi Panie oczy i takie

– co świata widzą piękno.

Dałeś mi Panie serce i duszę

– kiedy zabolą, to jękną.

I ręce takie, co zło przecieka

– ostać się nie chce na dłoniach

i dzięki temu – serce ostatnie,

i dusza nigdy nie skona.

 

 

 

TALENT

 

Talent mi w głowie

– ciekawe co inny ktoś powie…

może odrzuci, morze coś zmieni…

- ale mnie nie odmieni.

Nadal będę pisała bazgroły,

wiersze zasiądą moje cokoły

i będę marzyć i śnić

– póki mi przyjdzie na ziemi być…

A tam w niebiosach, gdy mi przypadnie

– będę pisała już całkiem ładnie.

A jeśli piekłem Bóg mnie osadzi

– diabła zachwycę – podobnie błądzi

– myśląc, że wielki.

 

 

ZAUROCZENIE

 

Jestem zauroczona porządkiem świata.

Deszcz zmoczy – wiatr wysuszy.

Z prochu powstanie – w proch się obróci.

Wiatr strąci, co stare – nowe posieje

– nawet i wtedy, kiedy człowieka zabraknie.

Oczyma ten boski porządek łaknę.

 

Wpleciona w przestrzeń rozrzucam słowa,

noc przycisza myśli

– które rankiem od nowa

– kieruję w przestrzeń.

 

 

O SWOIM PISANIU

 

Skaczę z tematu w temat,

podobnie, jak życie, które nie serwuje kolejności,

stąd proszę się nie dziwić,

że w mojej twórczości – porządek nie gości.
Dodaj komentarz Pokaż komentarze     komentarzy: 2






użytkownik
hasło
 
Zaloguj              
KontaktZbiory prywatne