Bogumił Pijanowski
Teksty grupy literackiej AKANT i inne nadesłaneO stronieTeksty własne,wiersze i prozaTeksty grupy literackiej AKANT i inne nadesłaneFotografieBlog hyde park







































* * *

Poranek

 

Stoję

boso na trawie
pokrytej łzami
wczesnego poranka.
Na moim niebie
za dnia brak słońca,
zaś noc

pozbawiona jest gwiazd.
Blednący księżyc
utknął sierpem
nad moją głową
i oświetla gołe stopy.
Czuję chłód…

 

Cień

Już tylko
cieniem
jawisz się czasami;
odbiciem twarzy
na tafli wody.
W hałasie świata
zanika twój głos,
a zapach ciała
porywa wiatr.
Już tylko cieniem
jawisz się czasami,
który kruszymy
naszymi krokami.
I tylko mgielne okruchy
zostają w pamięci.

 

 

I

 

Tylko

nie krzyczeć.

Już czas

pożegnać

– usta

– ciało

– zapach.

Pozbierać okruchy

słów,

które zostały

w czarce szczęścia

niedopitej.

Utknął tam blask

oczu twoich.

Nie krzyczeć.

Niech ból

ujście znajdzie

w słowach dźwięczących –

wspomnieniami.

 

 

II

 

Między nami przepaść.

Zburzyłeś most.

I gdyby twój głos

miał przebić krzyki

całego świata,

nie  usłyszę.

Nie wołaj.

Nie chwycę twojej ręki,

już  nie zdołam.

Za daleko.

Za późno.

Drogi nie ma.

Jest przepaść.

Nie krzycz.

 

 

Dodaj komentarz Pokaż komentarze     komentarzy: 1






użytkownik
hasło
 
Zaloguj              
KontaktZbiory prywatne