Bogumił Pijanowski
Teksty grupy literackiej AKANT i inne nadesłaneO stronieTeksty własne,wiersze i prozaTeksty grupy literackiej AKANT i inne nadesłaneFotografieBlog hyde park







































* * *

Jan Paweł II  - Papież

                Cud najprawdziwszy nam się zdarzył

                    Słowianin, jak marzył Słowacki

                    Polak, jak nikt z nas nie marzył

 Płacz bezrobotnego

 Cóż pozostawiam dzisiaj po swym życiu?

Biedę, ubóstwo, rodziny rozbicie

Niepamięć, szyderstwo, losu chichoty

„Samotną matkę dziecko półsierotę”

  

    Choć tak mocno Was kocham

    Córuś, ja na głos szlocham

 

Ciemność, mgła, cisza mokra, grobowa

Serce ból nieskończony rozrywa

Piekąca rana-rana Hiobowa

Za żywota półtrup-dogorywa

 

    Córuś jakże ja Cię kocham

    Lecz powiedz dlaczego szlocham

 

Na moją w życiu sromotę

Na „samotną matkę, dziecko półsierotę”

    Córuś, jakże ja Cię kocham

    Czy z tej to miłości szlocham

 

Z bezsiły swej w życiu szlocham

Z niemożności w życiu szlocham

Że nie mogę więcej kochać niż kocham

Córuś jakże ja cię kocham

 

Jezu, jak ja Ciebie kocham

Jezu, jak mocno Je kocham

To dlaczego z miłości szlocham

To czemu w bólu serca szlocham

Choć kocham…

   

    Jakże ja mocno Was kocham

    Córuś jakże ja Cię kocham              Łódź, noc 29/30 wrzesień 2010

 

 

Moja Cisza

Słucham ciszy…

W zupełnej ciszy słucham tej ciszy

……

Czasem jest głucha

Czasem na mnie krzyczy

Czasami się śmieje od ucha do ucha

Czasem ze złości ryczy

Czasem zapłacze rzewnie

Czasem coś przeklnie w gniewie

 

 

Czasami zamilczy, czasami powie do siebie

……

A ja cichutko uszy po sobie

I słucham ciszy….

Kiedy PRAWDĘ mi powie

……

I dusza ma głośno krzyczy

A ja ją tłumię w tej ciszy

Że ktoś mnie wreszcie usłyszy

Że pragnę PRAWDZIWEJ CISZY

……

PRAWDY O SOBIE

……

TUTAJ I TERAZ

……

Nie potem w grobie

…….

TAK MYŚLĘ SOBIE

……

No …, tak to myślę sobie

 

Przestroga

Ostrzegam wszystkich przed wartości reformą

Odstępstwo od normy nie może być normą

 

Obym się mylił

Dla głupców, durniów, idiotów

Niewiedza staje się cnotą

Niestety

I chyba prawdę złą wieszczę

Że proces ten potrwa jeszcze

Oj jeszcze

Długo jeszcze

Oj długo jeszcze

 

Przypadki

Zjawisko w przyrodzie może nie rzadkie

Ale w Twoim przypadku na pewno

Przypadki nie są przypadkiem

 

 

Rabka i babka

Piękna jest Rabka

Lecz gdy do Rabki przyjechać ma babka

I na tę babkę już bierze cię chrapka

I gdy ta babka ma też na cię chrapkę

Więc gdy ta chrapka co na tę babkę

Tudzież ta babka co też ma chrapkę

W sumie gdy babka, plus chrapka, plus chrapka

Boże! Zanim z tej fraszki wyjdzie mi papka

Przyjeżdżaj babka

Bo wtedy jeszcze piękniejsza jest Rabka

 

Boża niemoc

A gdy już stworzyłeś Boże

Żonkę co moją być może

To nie chce być moją Boże

Żonką mą owo niebożę

 

Więc jeśli nawet Ty Boże

Coś stworzył ziemię i morze

Rozkładasz ręce – nie możesz

To któż kobietę tę zmoże

 

Szczęście szczęścia

Szczęście szczęściu nieszczęściem

Bywa coraz częściej

Szczęściem Twoje szczęście

Mego szczęścia jest szczęściem

 

Olaboga

Olaboga

Ola Boga

Lecz gdy zgrzeszy ze mną

Kapinkę ma droga

Nie Boga

Nieboga

                *

Pytanie od wieki wieków…

Amen - „zaprawdę tak jest”

 

Kobieta twór boski wspaniały…..

           Dlaczego więc wredny mężczyzna

           Seksistą dalej zwany

Szuka w tym dziele doskonałym

           Od zawsze do zawsze

           Dziury w całym

 

W Chorobie Alzheimera

W chorobie Alzheimera

Człowieczeństwo z człowieka wychodzi

I zło gniewne z człowieka wyziera

Czyli to z czym człowiek się urodził

Plus to co przez życie swe nazbierał


W chorobie NIELUDZKIEJ Alzheimera

 

Ciemności

Gdy z bólu szlochasz

To czas leczy rany

Lecz nie wtedy gdy kochasz

A nie jesteś kochany

                 *

Za oknem już ciemno i czarno

Smutek złą nocą świat ogarnął

Lecz jutro będzie pełne radości

Słońce jutrzenką znów nam zagości

                 *

I trwałaś w mym uścisku długo, bardzo długo

Choć i tak kilka milionów razy za krótko…

                 *

Dzieją się wydarzenia które

Najwięcej w życiu Narodu znaczą

Mężczyźni płaczą, w bólu serca płaczą

               

Postulat do Pana Boga

A kiedy opuszczę ten najpiękniejszy ze światów

To chciałbym pójść do raju, nie do domu wariatów

Dlatego taki raj, dobry Boże mi się marzy

W którym głupiec na Boga już się nie przydarzy

                *

Normą głupota I

Jeśli kto nie ma dziś czasu na czytanie

Ten nie ma też czasu na wiedzy posiadanie

Nie może taki liczyć na mądrych uznanie

Lecz na „mądrych inaczej” uszanowanie

 

Normą głupota II

Równe dziś sobie stają się

Inteligencja i hołota

Gdy norma w życiu łączy je

Głupota-bezdenna głupota

 

                                                Stanisław Pilichowski

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz Pokaż komentarze     komentarzy: 1






użytkownik
hasło
 
Zaloguj              
KontaktZbiory prywatne