Bogumił Pijanowski
Blog / hyde parkO stronieTeksty własne,wiersze i prozaTeksty grupy literackiej AKANT i inne nadesłaneFotografieBlog hyde park










































































LUTY 2010. Wiara

Wynotowałem sobie myśli Alberta Einsteina związane z wiarą.

Czy Einstein był wierzacy?

 

Oto jego wypowiedzi (z dodatkiem myśli innych znanych  - kursywą):

 

Bóg jest wyrafinowany, ale nie jest perfidny. Chcę wiedzieć, jak

 

Bóg stworzył ten świat. Nie interesuje mnie to czy inne zjawisko. Chcę znać Jego myśli, reszta to szczegóły.

 

Co naprawdę mnie interesuje, to czy Bóg miał jakikolwiek wybór przy tworzeniu świata.

 

Człowiek, gdy ma wybór, wybiera zwykle dobro. Zło wybiera wtedy, gdy wydaje mu się, że nie ma wyboru.

 

Każdy z nas ma to, co sobie wybierze.

 

Niewielki jest wybór wśród zgniłych jabłek.

 

Wolny wybór to nie tylko wolne oprogramowanie.

 

Cóż za smutna epoka, w której łatwiej jest rozbić atom niż zniszczyć przesąd.

 

Czasu nie ma, wszystko, co nas otacza, to wieczność. Bóg jest wiecznością, więc jest wszechobecny.

 

Czysto logiczne rozumowanie nie da nam żadnej wiedzy o realnym świecie.

 

Dzieci zaczynają w końcu myśleć, że Bóg jest kręgowcem w gazowym stanie skupienia.

 

Dzisiejszemu światu jest potrzebna nie tyle energia termojądrowa, ile raczej energia zamknięta w ludzkim sercu, którą trzeba wyzwolić.

 

Jaki jest sens ludzkiego życia? Każda odpowiedź na to pytanie wiąże się z religią. Można więc spytać, czy w ogóle warto je zadawać? Odpowiadam, że człowiek, który uważa życie swoje i innych istot ludzkich za bezsensowne, jest nie tylko nieszczęśliwy, ale właściwie nie zasługuje na życie.

 

Jestem głęboko religijnym niewierzącym.(...) Idea osobowego Boga jest mi raczej obca, a nawet wydaje mi się naiwna.

 

Jestem głęboko wierzącym ateistą.

  • Ateista podobnie jak chrześcijanin, utrzymuje, że wiemy, czy bóg jest czy go nie ma: chrześcijanin twierdzi, że wiemy, iż bóg jest, ateista – że wiemy, iż go nie ma. Tymczasem agnostyk zawiesza sąd, utrzymując, że nie ma dostatecznych podstaw, by przyjąć lub zaprzeczyć istnieniu boga.
    • Autor: Bertrand Russell

 

Jeżeli istnieje w ogóle religia, która może sprostać wymaganiom współczesnej nauki, to jest nią buddyzm.

 

Moje doznania mają naturę religijną w tym sensie, iż jestem świadomy, że umysł ludzki jest zbyt ograniczony, by głębiej wniknąć w harmonię Wszechświata, którą nazywamy „prawami natury”.

 

Moralność człowieka zależy od zdolności współodczuwania z innymi ludźmi, wykształcenia oraz więzi i potrzeb społecznych; żadna religia nie jest do tego potrzebna. Człowiek byłby zaiste żałosną istotą, gdyby kierował się w życiu wyłącznie strachem przed karą i nadzieją na nagrodę po śmierci.

 

Nauka bez religii jest kaleką, religia bez nauki jest ślepa.

 

Nie potrafię sobie wyobrazić Boga, który karze i nagradza stworzone przez siebie istoty i którego zamiary wzorowane są na ludzkich – słowem – Boga, który jest odbiciem ludzkich ułomności. Nie wierzę też, by człowiek mógł przetrwać po śmierci swego ciała, choć ludzie słabego ducha wierzą w takie rzeczy, kierowani strachem lub pożałowania godnym egotyzmem.

 

Nie próbuję wyobrażać sobie Boga; wystarcza mi odczucie potęgi i majestatu przyrody, o tyle, o ile możemy ją poznać za pośrednictwem naszych niedoskonałych zmysłów.

 

Nie przypuszczam, aby w najbliższej przyszłości filozofia i rozum stały się wyłącznymi przewodnikami człowieka, ale dla wybranych pozostanie ona najpiękniejszym sanktuarium.

 

Nie wierzę w nieśmiertelność i uważam moralność za sprawę czysto ludzką, bez konieczności odwoływania się do jakiegokolwiek nadprzyrodzonego autorytetu.

 

Nie wierzę, że Bóg zajmuje się grą w kości.

 

Pan Bóg nie gra w kości!

  • Pan Bóg nie gra w kości.
    • Der Herrgott wurfelt nicht. (niem.)
    • Autor: Albert Einstein
    • Opis: Zdanie wyraża stanowisko Einsteina wobec mechaniki kwantowej, szczególnie zasady nieoznaczoności Heisenberga, której noblista nie uznawał, z którą nigdy się nie pogodził. Dzisiaj chętnie cytowane przez przeciwników ewolucji biologicznej.
  • Bóg jest, a mimo to ludzie sądzą, że trzeba Go nadal szukać, bo trudno im się pogodzić z tym, że życie jest aktem wiary.
    • Autor: Paulo Coelho, Weronika postanawia umrzeć
  • Bóg przejawiał swą obecność w jaskiniach naszych praprzodków, dla nich istniał w piorunach; kiedy człowiek odkrył, że to zjawisko naturalne, On zamieszkał w niektórych zwierzętach i świętych drzewach. Nadeszła epoka, kiedy istniał wyłącznie w katakumbach wielkich miast starożytności. Lecz przez cały czas przepełniał ludzkie serca, przybierając postać Miłości. Za naszych czasów Bóg jest tylko ideą, niemal dowiedzioną naukowo. Ale na tym etapie istnienia dokonuje zwrotu i wszystko zaczyna się od nowa. To jest prawo zwrotu.
    • Autor: Paulo Coelho, Pielgrzym

Bóg – jest w trzech osobach:
- potężna inteligencja,
- nieskończona energia,
- natura.

  • Gdzie Bóg jest na pierwszym miejscu, tam wszystko jest na swoim miejscu.
    • Autor: Aureliusz Augustyn z Ippony
  • Istnienie Boga jest przedmiotem wiary, a nie wiedzy.
    • Autor: Maria Szyszkowska
  • Jestem osobistym wrogiem Boga.
    • Autor: Włodzimierz Lenin
  • Świat przyrody jest jedynie powielonym obrazem Raju. Sam fakt, że ten świat istnieje, jest dowodem na to, że istnieje też świat doskonalszy. Bóg go stworzył, aby za pośrednictwem rzeczy widzialnych ludzie mogli pojąć jego nauki duchowe i dojrzeć objawienia jego mądrości. To właśnie nazywam Działaniem.
    • Autor: Paulo Coelho, Alchemik
  • Żaden człowiek nie może z pewnością wiedzieć, czy Bóg istnieje czy nie istnieje. Także „nieomylny” papież tego nie wie, może jedynie wierzyć.
    • Autor: Hubertus Mynarek

 

Przypadek – to Bóg przechadzający się incognito.

 

Religia przyszłości będzie religią kosmiczną. Powinna ona przekraczać koncepcję Boga osobowego oraz unikać dogmatów i teologii. Zawierając w sobie zarówno to, co naturalne, jak i to, co duchowe, powinna oprzeć się na poczuciu religijności wyrastającym z doświadczania wszelkich rzeczy naturalnych i duchowych jako pełnej znaczenia jedności. Buddyzm odpowiada takiemu opisowi.(...) Jeżeli istnieje w ogóle religia, która może sprostać wymaganiom współczesnej nauki, to jest nią buddyzm.

 

Twierdzę, że kosmiczne przeżycie religijne stanowi najsilniejszą i najszlachetniejszą pobudkę do badań naukowych.

 

Tylko Kościół autentycznie stał na drodze Hitlerowi w jego kampanii na rzecz wyparcia prawdy. Nigdy wcześniej się Kościołem nie interesowałem, ale teraz odczuwam wielkie wzruszenie i podziw, ponieważ tylko jeden Kościół miał odwagę i upór by stać po stronie intelektualnej prawdy i duchowej wolności.

 

Przez to jestem zmuszony przyznać, że to, czym kiedyś pogardzałem, dziś wychwalam bez powściągliwości.

 

Na koniec również i takie stwierdzenie Einsteina (B.P.):

 

Uczony jest człowiekiem, który wie o rzeczach nieznanych innym i nie ma pojęcia o tym, co znają wszyscy.

 

To częsty błąd, że wybitnych naukowców z różnych dziedzin spoza humanistyki przedstawia się jako autorytety moralne oraz za ekspertów w sprawach światopoglądowych. Wiara lub niewiara nie przebiegają przecież według linii podziału: mądry – głupi, wykształcony – niewykształcony, sławny – nieznany, moralny – niemoralny, bogaty – biedny itd. Kościół naucza, że wiara jest darem, który nie każdemu jest dany. Czy to sprawiedliwe? Wygląda na to, że tu nie ma nic za darmo i wiąże się tylko z osobistym wyborem człowieka. Czytamy bowiem w przekazach religijnych, że Bóg tworząc człowieka dał mu wolny wybór. Zarówno teiści, jak i ateiści muszą dokonywać wyboru – teiści wierząc w istnienie Boga, a ateiści wierząc, że Bóg nie istnieje. Ostrożniejsi są oczywiście agnostycy, którzy też są niejednorodni w swych poglądach, bo są wśród nich radykalni i mniej radykalni, aż po wyznawców teizmu agnostycznego, to znaczy tych, którzy twierdząc, że „niewiadomo, czy Bóg istnieje”, mimo to nadal w Niego wierzą.

                                                                                                         Bogumił Pijanowski

Łódź, 24 lutego 2010 r.

Dodaj komentarz Pokaż komentarze     komentarzy: 0


LUTY 2010. Walentynki
     Wszystkim zakochanym, kochanym i kochającym, zawiedzonym i tęskniącym za miłością, poszukującym i spełnionym, bliskim i znajomym, dalekim i nieznanym polecam swój wiersz Dożyć takiej miłości, który umieściłem w tekstach własnych na tej stronie w części VI LIRYCZNE.  
Dodaj komentarz Pokaż komentarze     komentarzy: 0


LUTY 2010. Satyryk w komisji

Poeta i satyryk Franciszek Stefaniuk

 

Brawo! Zawsze twierdziłem, że satyra górą.

Patrzcie jak bez poety byłoby ponuro!

Sam poseł też z komisji ma sporo pociechy -

Dzięki niej jego wiersze trafiają pod strzechy.

 

Przyznam - zgrabna marszałka jest wiązana mowa.

Gdybyż on jeszcze sensowniej głosował?

Żal, że przy tej poezji blednie wciąż afera.

Platforma się raduje, Tusk ręce zaciera.

 

Milionowa publiczność! Podziw i zachwyty!

A któryż to satyryk nie jest sławy syty?

Jaka stąd płynie dla innych posłów nauka?

Też piszcie w Sejmie wierszem, choć to trudna sztuka.

 

Łódź, 12.02.2010 r.

                                      Bogumił Pijanowski

Dodaj komentarz Pokaż komentarze     komentarzy: 0






użytkownik
hasło
 
Zaloguj              
KontaktZbiory prywatne