Bogumił Pijanowski
Blog / hyde parkO stronieTeksty własne,wiersze i prozaTeksty grupy literackiej AKANT i inne nadesłaneFotografieBlog hyde park










































































MAJ 2009. W Dniu Matki

Matko, Mamo, Mateczko, Matulu, Matuluś, Maminko, Mamusiu, Mamusieńko, Najpełniejsza poświęceń, Jedyna na świecie, Najtroskliwsza, Najwyrozumialsza, Najczulsza, Kochająca i najbardziej przeze mnie kochana! Za mało Ci mówiłem słów miłości za życia, choć wiedziałaś, że moje serce biło dla Ciebie. Wy, których matki żyją, nie skąpcie im czułych słów na co dzień. Potem będziecie je mogli wypowiadać jedynie w modlitwie, we wspomnieniach i w spóźnionych wierszach.

                                                                                                             Boguś

Dodaj komentarz Pokaż komentarze     komentarzy: 1


MAJ 2009. Urodziny

Zrobiłem sobie okolicznościowe zdjęcie:

 ale choclok je usunął.

Dodaj komentarz Pokaż komentarze     komentarzy: 0


MAJ 2009. Problemy przy tworzeniu strony

     Tworząc tę stronę przeżywam zapewne te same dylematy, co i inni. Przy zdjęciach staję wobec problemu wyboru. Zamierzałem pokazać zdjęcia z podróży. Jest ich jednak tyle, że trudno zdecydować się na wybór. Czy z byłej Jugosławii (byłem tam dwukrotnie, jako student), czy z wypraw autem na Chorwację (byłem 5 razy), czy z Bułgarii (byłem 2), Rumunii, Turcji, Węgier (około 10 razy), Ukrainy, Niemiec (7 razy), Włoch (trzykrotnie), Grecji, Tunezji, Austrii (wielokrotnie), Francji, Hiszpanii (trzykrotnie), Portugalii itd., nie licząc Czech i Słowacji? Kolejny problem, to jakość tych zdjęć. Stare czarnobiałe fotki nie należą do najlepszych. Podobnie kolorowe skanowane ze zdjęć tracą mocno. Wykonywane obecnie aparatem cyfrowym (też nie najwyższej jakości) to studnia bez dna. Kogo zresztą to wszystko może zainteresować? Może spróbować wkleić garstkę, jako ilustrację, że trochę się podróżowało po Polsce, Europie i nieco poza Europą?

     Wpisywanie tekstów też jest żmudne i może zniechęcić. Trudno, zacząłem, więc będę brnął nadal. Zamierzam temu zadaniu poświęcać około 2 -3 godzin w tygodniu z przerwą dwumiesięczną w okresie letnim.

     Otrzymałem parę pytań odnośnie zalogowania się, abym udostępniał zdjęcia i teksty, które są niewidoczne dla wszystkich odwiedzających. Mam 2 takie niewidoczne ogólnie dostępy. Tam będą głównie sprawy i zdjęcia rodzinne oraz moje żarty fotograficzne. Użytkownik musi otrzymać ode mnie hasło do pierwszego dostępu, do drugiego lub do wszystkich. Obecnie jeszcze nic tam nie ma. 

     Tym, którzy już odwiedzili moją stronę i ciepło mi o niej napisali serdecznie dziękuję. Jest to dla mnie bardzo mobilizujące.

                                                                                              Bogumił Pijanowski

Dodaj komentarz Pokaż komentarze     komentarzy: 1


MAJ 2009. Plener

Maj. Zieleń naciera. Świat komputerowych niesamowitości przez to przygasa. Człowieka ciągnie ku przyrodzie. Fascynacje wirtualnym światem bledną, choć jest to świat niesamowity. Zdumienie budzi, ileż to produkcji  autorów tu krąży. Różnorodność filmików, pokazów, dowcipów, zdjęć i innych dokonań anonimowych autorów jest niesamowita. Otrzymuję dziennie od dziesięciu do dwudziestu takich ciekawostek. Rozpiętość tematyczna ogromna. Oczywiście przeważa sex, ale są i tematy religijne. Obok piękna, brzydota. Przy rzeczach interesujących, sprawy miałkie i nudne. Ludzkość otrzymała niezwykłe narzędzie. Maniacy produkują, co chcą, i jak potrafią. Jest tego tyle, że człowiek staje się bezradny przy takim nadmiarze. Przypominają mi się czasy kiedy w Polsce na półkach był tylko ocet. Marzyłem wtedy o maszynie do pisania, a żona o butach. Maszyn u nas nie było lub je zamykano w firmach na kłódki, aby wróg ideologiczny z nich nie korzystał, a buty były na kartki. Przygoda turystyczna zawiodła nas wtedy na parę dni do Szwecji. Weszliśmy do magazynu w Malme i w części dotyczącej maszyn do pisania znaleźliśmy się wśród regałów, na których tych maszyn – różnych marek - były dziesiątki. Żona zaś znalazła się w krainie z setkami butów. Nie mieliśmy pieniędzy, ale nawet gdyby były, to nie umielibyśmy w tej masie towaru wybrać, to co najlepsze. Teraz, z zalewem informacji komputerowej jest podobnie. To trochę tak, jak niegdyś, z wypisywanymi mozolnie kopiowymi ołówkami tekstami na ścianach ubikacji. Twórczość wychodkowych autorów tam kwitła i ginęła bezpowrotnie w fetorowej atmosferze miejsca. Muszę jednak przyznać, że i w  świecie twórców komputerowych bywają dokonania godne podziwu. Czas jednak jest nieubłagany. Mknie bezpowrotnie. Czy warto go poświęcać na te różnorodne ciekawostki? Za oknem woła natura. Wybierajmy ruch na powietrzu!

                                                                              Bogumił Pijanowski
Dodaj komentarz Pokaż komentarze     komentarzy: 3






użytkownik
hasło
 
Zaloguj              
KontaktZbiory prywatne