Bogumił Pijanowski
Blog / hyde parkO stronieTeksty własne,wiersze i prozaTeksty grupy literackiej AKANT i inne nadesłaneFotografieBlog hyde park










































































CZERWIEC 2010. Wybory 2010

Trudno nie napisać czegoś o wyborach w czerwcu. Że są specyficzne, to każdy widzi. Jaki przyniosą pożytek? Sadzę, że pewne jaskółki zmian w kierunku złagodzenia obyczajów pojawiły się na niebie polityki. Ale i tego co było pełno. Dostaję różne maile i jestem nieustannie pod wpływem doniesień prasowych, telewizyjnych i radiowych. Kipi też w Internecie, ale o dziwo tam najbardziej widać diametralną zmianę sympatii.

Dla przykładu podaję niżej wiersze. Jeden, który dostałem pocztą elektroniczną, gdzie nie ma podpisu i drugi mój będący ripostą na ten utwór.

Lewy i prawy

 

WYBORY 2010                                                            WYBORY 2010

Nie jestem już żaden smarkacz,                                    Ja też nie żaden smarkacz,

Łeb mam pokryty siwizną.                                           I łeb mi nieco łysieje,

Nie zagłosuję na Jarka,                                                 Więc zagłosuję na Jarka,

Bo zbyt cię kocham Ojczyzno!                                     Bo się w Ojczyźnie źle dzieje.

Niejeden ciężar na barkach                                           Też coś na barkach dźwigałem,

Dźwigałem, znosiłem trudy.                                         Raził mnie czas obłudy,

Nie zagłosuję na Jarka,                                                 Wiec zagłosuję na Jarka.

Bo dość mam kłamstw i obłudy.                                   Daremne niektórych trudy.

Gdy spytasz mnie, niedowiarka,                                   Gdy zapytasz mnie wierzącego

Dlaczego? Wyznam ci szczerze:                                   Dlaczego? Wyznam ci szczerze:

Nie zagłosuję na Jarka,                                                  Że zagłosuje na Jarka,

Bo w żadną zmianę nie wierzę.                                     Gdyż działa on w dobrej wierze.

Skąd wiem, że wybór niedobry?                                    Skąd wiem, że wybór to dobry?

Nie wierzę w zmiany oblicza,                                        Nie będę tutaj wyliczać.

Bo nie chcę powrotu Ziobry,                                          Ktoś strasznie boi się  Ziobry,

I teczek Macierewicza.                                                   Bo jął  afery rozliczać.

Bo nie chcę mieć Prezydenta,                                         Na nic się dzisiaj przyda

Co straszy gejem i Żydem,                                             Straszyć tym co wmawiano,

Co w każdym widzi agenta,                                            Że gnębił geja i żyda,

I może zaszczuć jak Blidę.                                              I Blidę również tak samo.

Na Jarka nie oddam głosu                                               Tak! Na Jarka zagłosuję

Za czasy, gdy był premierem,                                         Za czasy, gdy był za sterem,

Za ten upadek etosu,                                                       Bo go za zręczność szanuję,

I koalicję z Lepperem.                                                    Że on dał radę z Lepperem

Za to, co wciska ludowi,                                                 I za to, że też Giertycha

Na co pozwala i sprzyja,                                                 Umiał na smyczy utrzymać,

Za to, co pisze Sakowicz                                                Że malała „elit” pycha,

I głosi Radio Maryja.                                                      Że aż się zaczęli zżymać.

Za sieć podsłuchów i haków,                                         A gdzie tamta sieć i haki?

Wydanie walki elitom,                                                   W komisjach słabiutko słychać.

Za to, że skłócił Rodaków,                                             Dziś palikotyzm zaś taki,

Za IV Rzeczpospolitą.                                                    Że tylko wyć albo zdychać.

Dziś w duszy mej zakamarkach                                     Że wielu drażnił to trudno.

Odkrywam decyzji sedno:                                              We mnie rozbudził nadzieję.

Nie zagłosuję na Jarka,                                                   I trochę ciszej nad trumną

Bo nie jest mi wszystko jedno.                                      Gdy w Polsce tyle się dzieje.

Wybaczcie drwinę i sarkazm,                                         Nie wsparcie Radia Maryja

Odporność z wiekiem się zmniejsza.                              Każe mi czcić Jarosława.

Nie zagłosuję na Jarka,                                                   Ja liberałom nie sprzyjam,

„Bo Polska jest najważniejsza!”                                     I na tym polega sprawa.

                                                      Niech inny parska i sarka.

Powyższy wiersz otrzymałem bez podpisu autora.                              O taką zajadłość mniejsza!

Obok mój wiersz w odpowiedzi.    B.P.                                       Ja zagłosuję na Jarka,

                                                             Bo Polska jest najważniejsza!

 

                               Bogumił Pijanowski

                                                                                         Łódź, 23.06.2010 r.

  Po okresie wakacyjnym, w październiku br,

dowiedziałem się, że autorem wiersza jest

Wojciech Dąbrowski - emerytowany nauczyciel

z Warszawy, którego w/w wiersz na prośbę

Bronisława Komorowskiego został użyty

w kampanii prezydenckiej podczas happeningu

Janusza Palikota. B.P. 17.10.2010

 

Dodaj komentarz Pokaż komentarze     komentarzy: 0






użytkownik
hasło
 
Zaloguj              
KontaktZbiory prywatne