Bogumił Pijanowski
Blog / hyde parkO stronieTeksty własne,wiersze i prozaTeksty grupy literackiej AKANT i inne nadesłaneFotografieBlog hyde park










































































Trawa

Początek lipca poświęciłem koszeniu trawy. Nie kosiłem obejścia swojej działki wokół chaty letniskowej w odpowiedniej porze, bo byłem w Grecji i trochę chorowałem więc zielsko strasznie się rozrosło. Trwasko sięgało mi do pasa.

Koszenie trawy

 

Na bok badyle!

Robak stąd marny pierzcha co sił!

Wygania wir z trawy motyle!

Wrrr! Wrrr! Wrrr! Wrrr! Wrr! Wrr!

 

Pryskają żuki i owady.

Straszna maszyna wkracza w ich świat.

Wobec tej siły nie ma rady.

Ostrze metalu tworzy nowy ład.

 

Fruwają trawy!

Czas mąci myśli, miele na pył.

Impet zmiata przyziemne sprawy!

Wrrr! Wrrr! Wrrr! Wrrr! Wrrr! Wrrr!

 

Zapach  źdźbeł wonnych w nozdrza wchodzi.

Sprawcę upaja ta zielska woń.  

Nóż ze stali z wielką siłą godzi.

Kosiarz ociera spoconą skroń.

 

Bez końca walki!

Za rok ten silnik znów będzie wył.

Ład i destrukcja, to rywalki.

Wrrr! Wrrr! Wrrr! Wrrr! Wrrr! Wrrr!

 

Wreszcie skończone!

Dobiega kresu dziś żeńca trud,

Choć drażni z boku coś  nie skoszone,

Czego nie zdeptał kosiarza but.

 

Może zostanie

Ten marny listek wśród ściętych traw?

Tak jak poety wierszem pisanie?

Silnik już milknie... Pfffaf!

  Bogumił Pijanowski

 

Dodaj komentarz Pokaż komentarze     komentarzy: 0






użytkownik
hasło
 
Zaloguj              
KontaktZbiory prywatne