Bogumił Pijanowski
Blog / hyde parkO stronieTeksty własne,wiersze i prozaTeksty grupy literackiej AKANT i inne nadesłaneFotografieBlog hyde park










































































SIERPIEŃ 2011. Trzy czwarte lata

   Do połowy sierpnia przesiedzieliśmy z żoną na wsi w naszej letniej chatce. Pogoda do niczego. Zero kontaktów ze światem. Nadajnik telewizyjny mają tam zepsuty i nic nie można oglądać. Internet nie działa. Pozostaje radio, ale z uwagi na zajęcia gospodarcze, jakie sobie wymyślam nie ma czasu na słuchanie. „Narabiam” się nie źle. Sam zainstalowałem ubikację w chałupie, naprawiłem podłogę w sieni oraz przyczepkę i obudowę studni. Trawa w tym roku rośnie, jak szalona i stale trzeba ją kosić. Zosia stale pierze moje przepocone ciuchy i wyprodukowała kolejną porcję słoików z przetworzoną aronią.

   Mało czytam i mało piszę. Napisałem sobie tylko trzy wierszyki z cyklu „stany ducha”.

   Przypadkowo wpadł mi w ręce reportaż Marcina Wolskiego z Czarnogóry. Zapaliłem się do odwiedzenia tego kraju. Postanowiliśmy pojechać tam autem jeszcze w sierpniu. Kupiłem mapy i przewodniki. Załatwiłem telefonicznie tanią kwaterę w Ulcinj. Planujemy zahaczyć o Albanię. Po tym deszczowym lecie jesteśmy spragnieni słońca. Wrócimy w połowie września. Na pewno będą zdjęcia i coś o tej wyprawie napiszę

                                                                                                      BOGUMIŁ PIJANOWSKI

Dodaj komentarz Pokaż komentarze     komentarzy: 0






użytkownik
hasło
 
Zaloguj              
KontaktZbiory prywatne