Bogumił Pijanowski
Blog / hyde parkO stronieTeksty własne,wiersze i prozaTeksty grupy literackiej AKANT i inne nadesłaneFotografieBlog hyde park










































































WRZESIEŃ 2011. Wczasowo

À la Papkin z Zemsty Fredry

 

Po powrocie z ponad trzydziesto dniowego wypadu

do Montenegro, Albanii i Chorwacji

 

Z tego torsu i z tej skroni

Wędrownego znać piastuna,

Co w podróżnej zbiegł pogoni

Od bieguna, do bieguna.

Również moja żona miła,

Hartowana, jak żelazo,

Przygodami napęczniała,

Ze mną była i tą razą

Wam na wiarę - mnie na chwałę.

Gdzie wśród skał czar kamienny,

Gdzie historią kraj brzemienny,

Gdzie słoneczny blask promienny,

Gdzie chwytali zbrojni szabli,

Tam był blogier Wasz zuchwały!

Tułacz boski! – i kpiarz diabli!

Skwar, ryk morza dookoła;

Tu benzyny auto woła,

A jej cena serce łamie,

Zosia szlocha, moi mili,

Ach!, zdzierżyło moje ramię -

Niech żałują, co nie byli!

Dziś wróciłem z Czarnogóry,

Wspomnień mając całe fury.

Tam fala z Copacabana

Zmywa ślady stóp Bogdana,

Lecz mam sporo zdjęć kochani

Z Montenegro i Albanii.

Jeśli na nie zerknąć chcecie,

Część umieszczę w Internecie.

Przebacz zapał zgrozokrwawy -

Mój odbiorco - uniesienia!

Ale, widzisz – nic z wyprawy,

Kiedy brak mi ukojenia,

Że w włóczęgów stoję rzędzie,

Których laurem brawo będzie.

 

                         Bogumił Pijanowski

 


Dodaj komentarz Pokaż komentarze     komentarzy: 0






użytkownik
hasło
 
Zaloguj              
KontaktZbiory prywatne