Bogumił Pijanowski
Blog / hyde parkO stronieTeksty własne,wiersze i prozaTeksty grupy literackiej AKANT i inne nadesłaneFotografieBlog hyde park










































































PAŹDZIERNIK 2009. Bramy raju

 

 

Byłem wczoraj z żoną w Teatrze im. Jaracza w Łodzi. Obejrzeliśmy na Scenie Kameralnej „Bramy raju” według Jerzego Andrzejewskiego w reżyserii Małgorzaty Bogajewskiej.

Podobno Jerzy Andrzejewski w powieści „BRAMY RAJU” pragnął rozliczać się ze swych błędów. Trudno w to uwierzyć, zwłaszcza, że ta próba neguje istnienie idei, a i Boga wreszcie. Bóg ma być zlepkiem naszych pragnień i nie jest niezależnym bytem. Wszyscy są grzeszni. Skoro tak, to mamy prawo żądać od tego Boga, w którego istnienie wątpimy, absolutnego rozgrzeszenia. Pokrętna to interpretacja grzechu.

Spektakl warto zobaczyć, choćby po to, aby polemizować z jego przesłaniem.

Aktorstwo wykonawców oceniam bardzo wysoko. Potrafią ronić autentyczne łzy i są bardzo wiarogodni w realizacji postawionych przed nimi zadań.

Z radością zobaczyłem też w epizodycznej scenie Ewę Karaśkiewicz, bo wszyscy pamiętamy ją, jako czołową solistkę Opery Bytomskiej i Teatru Wielkiego w Łodzi. Nawet w tak maleńkiej roli, jak ta jest wspaniała.

Szokujące ubarwianie spektaklu scenami balansującymi na granicy przyzwoitości, obsesyjne traktowanie seksu, jako największego ze wszystkich grzechów powoduje, że można pogubić się z przesłaniem sztuki. Zapewne chodzi o to, aby zwabiać widzów spragnionych golizny i sprośności. Widzowie nie zauważają przez to najważniejszego przesłania widowiska, a moim skromnym zdaniem jest to lansowanie moralnego relatywizmu.

14.10.2009

                                                                                             Bogumił Pijanowski

Dodaj komentarz Pokaż komentarze     komentarzy: 0


Pokojowa Nagroda Nobla dla Baraka Obamy

 

Mieszkam sobie spokojnie w swym M- 4 w Łodzi.

Cóż? Jestem coraz starszy, tedy słuch zawodzi.

Wtem dociera do mnie, że ma Obama jobla!

Uznałem, że zbyt szybko i że wieść niedobra.

Lecz mi żona wyjaśnia: „- Tu o Nobla chodzi.”

„Wszystko jedno – rzekłem - Nobel na psy schodzi!”.

 

Łódź, 9.10.2009 r.

                                                           Bogumił Pijanowski

Dodaj komentarz Pokaż komentarze     komentarzy: 0






użytkownik
hasło
 
Zaloguj              
KontaktZbiory prywatne