Bogumił Pijanowski
Blog / hyde parkO stronieTeksty własne,wiersze i prozaTeksty grupy literackiej AKANT i inne nadesłaneFotografieBlog hyde park










































































PAŹDZIERNIK 2011. Konkurs

Październik ma dla mnie przyjemne zakończenie. Znalazłem się wśród laureatów ogólnopolskiego konkursu literackiego. Nagrody i dyplomy wręczono w Domu Pracy Twórczej im. Bolesława Prusa w Oborach k. Konstancina-Jeziorany pod Warszawą podczas XXVII Sesji Wojskowych Kół i Grup Literackich, która odbyła się w dniach 21 – 22 października 2011 r. Przyjaciół i znajomych odsyłam na odpowiednią stronę www Ministerstwa Obrony Narodowej. Można też i na tej mojej stronie zerknąć (tam, gdzie są fotografie) na parę zdjęć z tego wydarzenia.

Z zaciekawieniem słuchałem swojego wiersza „Pogodność” w opracowaniu i wykonaniu muzycznym Pana Roberta Zapory i słownej oprawie znanego aktora scen warszawskich Pana Wojciecha Wilińskiego.

Te moje nagrodzone wiersze zamieszczam poniżej:

 

 

Z cyklu

 

Stany ducha

 

Apatia

 

Usiadła naprzeciw mnie i się gapi

wybałusza gały

zniechęca

nic jej się nie chce i nikt jej nie chce

po co przyłazi?

Przyciąga smutki nastroje psuje

choroby sprowadza

ziewa

czasem siada w oknie i patrzy w dal

- szarością razi.

Niczego nie wykrzesze, niczego nie dokona

przysypia

czasami

flaki z olejem podaje siostrze Depresji,

Nostalgii się radzi.

A kysz! poszła! rozmamłana szkarado

nękaj innych

poczwaro

- tak jej nakrzyczałem, że jej w pięty poszło! -

a niech się obrazi.

 

 

Entuzjazm

 

biega

potrąca

zapala

jest śliczny i energetyczny

szuka

puka

wiruje

ma sporo życia i siłę przebicia

śmieszy

peszy

przekona

gdyś zepsuł naprawi, czasami rozbawi

czaruje

zachęca

nie ustaje

i wesoło, bez końca podąża do słońca

mozolne

ubarwia

porywa

jest jak iskra gdy wigorem tryska,

gdy gaśnie

podsycaj

ceń go

bo – ach, Boże! – on tak wiele może.

 

                                           

 

Pogodność

 

Robię sobie zdjęcie. Twarz smutna, psiajucha!,

ale przecież we mnie tkwi pogoda ducha.

 

Tkwi pogoda ducha i mi każe: - Stary,

przez różowe na świat zerkaj okulary.

 

Więc pogodnie patrzę na swe otoczenie.

Tak jest od dzieciństwa. Chyba się nie zmienię?

 

Ludzie z byle czego wpadają w depresje,

martwią się na zapas, albo brną w agresję.

 

Tymczasem wystarczy szczypta wesołości

i co nas dręczyło potem już nie złości.

 

Pogodnemu nie straszne śnieg i zawierucha,

bo na niepogodę ma pogodę ducha.

 

Ma pogodę ducha i nią promieniuje.

Nawet tych ponurych pogodnie traktuje.

 

Wierzy w to, że kiedy przyjdzie doń kostucha,

to ją przyjmie pewnie też z pogodą ducha.

 

 

                                               Bogumił Pijanowski

Dodaj komentarz Pokaż komentarze     komentarzy: 0






użytkownik
hasło
 
Zaloguj              
KontaktZbiory prywatne