Bogumił Pijanowski
Blog / hyde parkO stronieTeksty własne,wiersze i prozaTeksty grupy literackiej AKANT i inne nadesłaneFotografieBlog hyde park










































































Jesień 1

Nie rezygnuję z wpisów w tym miejscu. Wiem, że strony internetowe, to nietrwały nośnik. Naukowcy udowodnili, iż najtrwalszym nośnikiem jest jednak papier. Póki co nanoszę tu jakieś pamiętnikarskie zapiski. Problem w tym, że i moja pamięć jest zawodna. Wybiera to, co jej w danej chwili przychodzi do głowy. Czy wczoraj było coś ważnego? Może tamto, a może owo? Mamy jesień. Lato nam się znowu  z żoną udało. Sporo osób nam zazdrości. Nic na to nie poradzę. Zresztą życzliwa zazdrość jest miła. Dziwi tylko bezinteresowna zawiść. A czego nam zazdroszczą? Zdrowia, radości życia, podróży… Ze zdrowiem trudna sprawa, bo jest, albo szwankuje, ale radość można mieć zawsze, a podróżować można wszędzie- chociażby z pokoju do kuchni i z powrotem. W mojej Grupie Literackiej „Akant” odnajduję napięcia związane z chęcią zaistnienia w przestrzeni poetyckiej za wszelką cenę. W innych środowiskach te napięcia są zapewne jeszcze silniejsze. Najbardziej chyba w polityce. Tymczasem przemijamy i przeminiemy. Nawet papier – najtrwalszy z nośników – nie pomoże.

Przed chwilą odnotowałem w informacjach na innych portalach:

2.10.2012 – „Akant” zgromadził blisko 30 osób. Tym razem spraw organizacyjnych nie było dużo, stąd więcej czasu mogliśmy poświęcić na słuchanie własnych utworów. Jak zawsze nie brakowało wyjątkowo pięknych wierszy. Na spotkaniu była też młoda Rosjanka Anna Żezłowa mieszkająca na stałe w Odessie na Ukrainie, która pisze dramaty (były wystawiane w Odessie). Pani Anna przeczytała nam swój interesujący wiersz o dramaturgach.

Wracając do spraw organizacyjnych należy z radością odnotować, że pan Ryszard Jakubczak, właściciel drukarni „EXALL” w Zgierzu przekazał nieodpłatnie „Akantowi” wydrukowane przez siebie w trzech egzemplarzach wszystkie dotychczasowe wydania„Kwartalnik AKANT” od numeru 1(41) do numeru 14(54). Po dwa egzemplarze wysłane zostały do Biblioteki Narodowej w Warszawie, a po jednym egzemplarzu przekazaliśmy Wojewódzkiej i Miejskiej Bibliotece Publicznej im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Łodzi. W tym miejscu jeszcze raz dziękujemy panu Ryszardowi.

Przy okazji informujemy, że 23 października br. o godzinie 17,00 w Sali Rycerskiej na ul. Tuwima 34 w Łodzi odbędzie się wieczór Anny Wojciekian zatytułowany „Jestem bogata” przygotowany i zaprezentowany przez Włodzimierza Galickiego. Wstęp wolny.

Mam nadzieję, że kogoś to zainteresuje.

Muszę umieścić na tej stronie trochę zdjęć z lata, ale jadę na grzybki. Jesień ma swoje uroki.

Bogumił Pijanowski

Dodaj komentarz Pokaż komentarze     komentarzy: 0






użytkownik
hasło
 
Zaloguj              
KontaktZbiory prywatne