Bogumił Pijanowski
Blog / hyde parkO stronieTeksty własne,wiersze i prozaTeksty grupy literackiej AKANT i inne nadesłaneFotografieBlog hyde park










































































LISTOPAD 2010. Jak nie polityka, to może seks?

    Zaniedbuję tę swoją stronę www. Zresztą, jak wiele innych rzeczy. Zniechęca mnie zbyt dużo spraw, które idą nie po mojej myśli. Może jest to związane z wiekiem? Może to przejściowa nostalgia? Nastrój poprawia mi zawsze dowcipkowanie słowem wiązanym. Skoro nie warto o polityce, to może o seksie?     

 

Wiersz o seksie

 

Ten utwór jest o seksie. O seksie ta ballada,

co ciało i duszę zniewala,

rozumem u wielu włada.

 

Natury jest wytworem. Chyba dla prokreacji(?),

lecz kto myśli, że tylko -

zapewne nie ma racji.

 

Ma różne on oblicza i różnie też smakuje.

Kusi, wabi, zohydza,

wciąż odmian poszukuje.

 

Bywa stabilny, trwały, subtelny i żałosny.

Oczka ma rozbiegane

z każdym nadejściem wiosny.

 

Zniechęca u osiłka, śmieszy nas u siwego,

gorszy u wyuzdańca,

cieszy się z byle czego.

 

Jest teraz prawie wszędzie, wkracza w różne rejony.

Wyszedł z ciemnej alkowy

i biega podniecony.

 

Jest w mediach, w pracy, na wczasach i w kulturze.

Dotyka co tylko może

na dole i na górze.

 

Seksomaniaków płodzi i żądne Messaliny.

Rozbija albo łączy

partnerów i rodziny.

 

Ma swe zakazy i nakazy, przyczyną zbrodni bywa,

szczęście daje lub zabiera

i z wiekiem go ubywa.

 

Tworzy dewiantki i dewiantów, golizną wokół świeci,

sprawia radość kochankom

i psuje małe dzieci.

 

W sztuce się panoszy, z ekranów na nas patrzy,

w poezji jest go pełno.

Ten wiersz też o tym świadczy.

 

 

                                                      Bogumił Pijanowski

2010

Dodaj komentarz Pokaż komentarze     komentarzy: 0






użytkownik
hasło
 
Zaloguj              
KontaktZbiory prywatne