Bogumił Pijanowski
Blog / hyde parkO stronieTeksty własne,wiersze i prozaTeksty grupy literackiej AKANT i inne nadesłaneFotografieBlog hyde park










































































LISTOPAD 2011. Co wybraliśmy?

Minęły prawie dwa miesiące od ostatnich wyborów parlamentarnych. Zerknąłem na swój wierszyk sprzed kilku lat. Zdumienie mnie ogarnia, kiedy widzę, że jest tak bardzo aktualny i dzisiaj. Prorok był ze mnie, czy jak?

 

Polskie wybory

Pomyliły się ludziom bardzo różne rzeczy.

Czy o Polskę idzie, czy o w piłkę meczyk?

          Czy to wybory miss, czy może mistera?

       Czy dżuma jest gorsza, czy raczej cholera?

Czy pijar zwycięży, czy o naród troski?

I czy ten PSL dba o polskie wioski?

       Czy historia ważna, czy też kłamstwo w cenie?

       Kto chce buzię zamknąć tym, co w IPN-e?

Kto mediami włada dla własnych korzyści?

Jak wmówić, że miłość równa nienawiści?

           Jak ukryć aferę i pod dywan schować?

       Jak się w Polsce leczyć, gdy przyjdzie chorować?

Czy dziś chamstwo górą i politykierstwo?

Czy się fakty liczą, czy wygra oszczerstwo?

           Kto fortunę zbija dzięki polityce?

       Kiedy diabłu ogarek, kiedy Bogu świcę?

Czy z Peru Słonko oślepi kraj cały,

Czy jeszcze coś znaczy Polski Orzeł Biały?

        Czy członkowstwo w Unii w niczym nie zagraża?

        Czemu europosła tak wysoka gaża?

Czy znów udawanie, czy jednak reforma?

Czy PiS ma być górą, czy znowu Platforma?

        Czy na złość mamusi nie odmrozić uszu

        Lub poprzeć lewicę z tego ich Sojuszu?

Priorytet dla kobiet? Poprzeć małe frakcje?

Głos swój znów zmarnować? Kolejne frustracje?

        Czy różni dewianci nie przechylą szali

        I czy się nam budżet całkiem nie zawali?

Czy wbrew nagonce, w PiS-ie pokładać nadzieję?

Czy stawiać na nowych, choć może złodzieje?

         A może populizm omami lud durny

         I czy dużo ludzi zechce iść do urny?

Czy mamy wciąż cwaniakom wypychać kieszenie?

Czy jednak stawiać na tych, co mają sumienie?

         Co nam w nowym roku zafunduje władza?

         Kogo złości kościół, komu on przesadza?

Czy się wreszcie skończy narodu fiksacja?

Kiedy nam dojrzeje polska demokracja?

         Pytania się mnożą. Stale ich przybywa,

         A tymczasem na wierzch wciąż łajno wypływa.

Wybory, wybory - obiecanek bez liku -

Kto się po nich zbudził znów z ręka w nocniku?

 

                                               Bogumił Pijanowski

 

Dodaj komentarz Pokaż komentarze     komentarzy: 1






użytkownik
hasło
 
Zaloguj              
KontaktZbiory prywatne