Bogumił Pijanowski
Wiersze i prozaO stronieTeksty własne,wiersze i prozaTeksty grupy literackiej AKANT i inne nadesłaneFotografieBlog hyde park


















Zaduszki

 

Pulsuje życie. Powstaje, kwitnie i zamiera.

Cmentarze kryją pamięć, co chwastem obsiana.

Znika w otchłaniach twarz bliska, kochana

I czas nieubłagany wspomnienia zaciera.

 

Oblicza zmarłych bledną gdzieś w niebycie...

Zmiana pokoleń jest nam z góry dana.

Nasze modły i zgięte kolana

Nie wskrzeszą zmarłych, gdy odeszło życie.

 

Próżno tęsknimy i znicze palimy?

Niedowiarka też nad grobem ujrzycie,

Jak opłakuje bliskiego z rodziny

 

I jak do niebios wzdycha, usłyszycie.

Ach, różną drogą ku Bogu dążymy

O raju marząc - otwarcie lub skrycie.

 

1 listopada 2008 r.

                                 Bogumił Pijanowski

 

 

Dodaj komentarz Pokaż komentarze     komentarzy: 0


Stróż

 

Tkwi coś w człowieku, co mu nie pozwala

Usnąć spokojnie po czynie niegodnym,

Coś, co mu czyni życie niewygodnym,

Coś, co uwiera, własny obraz kala.

 

Współczucia warci, których wstyd omija,

Choć bez wyrzutów, co tak innych męczą.

Również bezgrzesznych grzechy nie dręczą,

Ale tych mało, acz im Pan Bóg sprzyja.

 

Nie dane ludziom jest uspokojenie,

Jeśli w nich drzemią choć resztki z człowieka.

Próżno niejeden w uciechy ucieka!

 

Lecz i grzesznemu też przyjdzie zbawienie,

Gdy zło naprawi. Miłosierdzie czeka,

Ponieważ w duszy zachował SUMIENIE.

 

17.03.2009

                                 Bogumił Pijanowski

Dodaj komentarz Pokaż komentarze     komentarzy: 1


We mgle

We mgle

 

We mgle zostali starzy przyjaciele.

Nie jeden teraz, gdzieś krąży w niebiosach.

Na życie swoje spoglądam z ukosa,

Gdy duch mój drzemie wciąż w przyciasnym ciele.

 

Bywałem w tyle i byłem na czele.

Dla wspólnych uciech nie szczędziłem trzosa.

Dusza w ostrogach, choć i przecież bosa,

Miała dla bliskich serca aż za wiele.

 

Teraz mgła wszystko osnuwa woalem.

Część siebie jednak i w Was zostawiłem.

Choć sonet nieco przepojony żalem,

 

Razem z nostalgią w opar przystroiłem,

To myśl natrętna powraca w nim stale,

Że nie żałuję, iż zbyt szczodry byłem.

.

 

                                                Łódź, 10.11. 2007 r.

                                                                                                                                   Bogumił Pijanowski

Dodaj komentarz Pokaż komentarze     komentarzy: 0






użytkownik
hasło
 
Zaloguj              
KontaktZbiory prywatne