Bogumił Pijanowski
Wiersze i prozaO stronieTeksty własne,wiersze i prozaTeksty grupy literackiej AKANT i inne nadesłaneFotografieBlog hyde park


















Karuzela z poetami (wiersz a'la Miron)

 

 Karuzela z poetami (wiersz a'la Miron)

                                                                                                                            

 

Ach, piszą poeci,

esteci,

Potok tych śmieci

... w dal leci!

Tony śmieci worami

po świecie.

Tworzą tomy z wierszami

wciąż przecie.

O kwiatuszku, o serduszku,

i ble-ble z uczuciem

i w ckliwych rozkoszach:

do śmietnika

do zsypu

do kosza.

Smak awangardy

pełnej pogardy.

I nikt nie czyta.

Więc tną lasy z zapałem wciąż drwale

i produkcja stąd wzrasta

branż papierniczych wytrwale

dla sztuki, dla potomnych.

A w każdym wierszu, hi, hi, hi,

bełkoty i bełkoty,

i nie wiadomo kto tu kpi,

a potem te głupoty:

- do śmietnika

- do kosza

- do zsypu

- do kosza

- na przemiał

Zapisane!

 

 

A przy biurkach krytycy czekają

ostrząc z jadem języki.

Cóż że ludzie nie czytają?

To wiersze dla krytyki

i dla siebie hi, hi, hi,

poeci tak koślawią

i nie wiadomo kto tu kpi,

i co też z tego mają,

że bez rymu

- sensu

- bez kropki

- ładu

- przecinka

- składu

Wypocone!                                                                                                                                    

Lecz ta awangarda,

jest twarda,

Pół wieku pogarda!

...pogarda!

I choć widzą  w swym szale,

że przecie

nie można tak dalej

w tym świecie

staroć zwać wciąż nowością

i że trzeba pod strzechy

to do dechy!:

do śmietnika,

do kosza, do zsypu.

Bo awangarda,

bo dla innych pogarda,

bo nikt nie czyta.

 

Styczeń, 2004 r.

                     Bogumił Pijanowski

                                Łódź

 

 

Dodaj komentarz Pokaż komentarze     komentarzy: 2


Poeci. Ach! Poeci...

Poeci. Ach! Poeci

 

To dla was przecież tęcza roztacza swe kolory

O słownolubne byty. Nad wami muza leci,

Gdy szybujecie w niebo szukając metafory

Lub gdy łowicie puenty. Poeci Ach! Poeci.

                        Spijacie nektar wonny. Łapiecie co ulotne.

                        Gardzicie prozą życia. Bawicie się, jak dzieci.

                        Istoty lekkoduszne, frywolne lub zalotne,

                        I smutne, i wesołe. Poeci. Ach! Poeci.

O rymolubne stwory, wasze myśli tak niestałe

Chwytacie wciąż z zapałem w swe delikatne sieci,

Jak kolorowe bańki, ulotne i nietrwałe

I w dal je wypuszczacie. Poeci. Ach! Poeci.

                         Istoty wierszotwórcze tęsknotą opętane

                         Śnijcie swój sen wspaniały i wena niech wam świeci.

                         O zjawy z pięknych liter misternym wzorem tkane,

                         O łowcy chwil i uczuć. Poeci. Ach! Poeci.

Dla mnie papugą duszy jesteście i ustami,

Co na koturnach wieszczą i marzą od stuleci,

Że jest coś więcej - co wznosi się nad nami -

Niż pełna miska strawy. Poeci. Ach! Poeci.

                      Wśród was liryk, grafoman i pióro satyryka.

                       Każdemu laur bym włożył, nawet gdy głupstwa kleci,

                       Bo dzięki wam oddycham znów piersią romantyka  

                       I lżej mi jest na sercu. Poeci. Ach! Poeci.

 

                                                                              Bogumił Pijanowski

 


Dodaj komentarz Pokaż komentarze     komentarzy: 1


Komu?


Komu te słowa?

Komu ten wierszyk?

Smakuje nieźle.

Lekki jak puch.

Jak koraliki małe literki

I jak rodzynek od serca coś.

 

Przykro, gdy nikt go nie zakosztuje...

Proszę spróbować.

Nie ważna treść.

To jest tęsknota..

Jakieś pukanie.

Wiara, że się otworzy ktoś.

 

Po co jest miłość?

Po co dawanie, jeżeli w próżni zastyga dłoń?

To jak na puszczy tęskne wołanie.

A wierszyk ciepły.

Weź choćby kęs.

Proszę. No, proszę. Bo sam go zjem!

 

    1999 r.

                                                     Bogumił Pijanowski

Dodaj komentarz Pokaż komentarze     komentarzy: 0


Proces twórczy

 Proces twórczy

 

Chłodnym okiem bazyliszka,

wodząc w koło, świat odbieram.

Mętnym, gdy łyknę z kieliszka,

rejestruję, jak kamera.

 

Potem trawię, kolor zmieniam,

czasem bańkę puszczę nosem

i wraz z wierszem od  niechcenia,

z lekka puszczam w dal ukosem.

 

                                                              Bogumił Pijanowski

Dodaj komentarz Pokaż komentarze     komentarzy: 1


W malignie

W malignie

 

W noc ciemną i parną, w bezsennej malignie

wyłania się kształtów tysiące.

Coś szepczą, coś mówią,

coś krzyczą i tańczą w poświacie drgającej.

 

To przeszłość i przyszłość, wyrazy i ludzie,

pojęcia  i zwidy mylące

cień kładą na  ziemi,

co niknie w oddali, gdzieś w trawach na łące.

 

Zetknąłem się z nimi i kocham swoiście,

choć często  fałszywie kuszące.

Są moje, są własne,

lecz czmychną nad ranem znów nic nie znaczące.

 

                                                                                 Bogumił Pijanowski

Dodaj komentarz Pokaż komentarze     komentarzy: 0


Wszystko już było

 

 Wszystko już było...

Była poezja,

Odblask na wodzie...

To co tylko moje

I to co tak codzienne.

Nic się pod słońcem

Nie wydarzyło,

Co w istnień pochodzie

Jakieś miejsce swoje

Nie powtarza,

Powiela niezmiennie.

                    Wszystko już było!

                    Ja też już byłem!

                    Ja też coś powielam.

                    Jak ja też ktoś kochał,

                    I jak ja się troszczy,

                    I jak ja pozował.

                    Komuś serce biło

                    Po jakimś zawodzie

                    I po cichu szlochał.

                    Ząb czasu

                    Na nowo się ostrzy!

Wszystko już było?

No nie wiem?

Coś jednak jest moje,

Coś może jest inne?

Choć śmierć będzie ta sama,

Są znaki na niebie,

Że coś się zmieniło.

Chociażby na łut...

Mam wnuczkę!

Oleńkę!

Czy nie jest to cud?

                                    24.07.1999 r.

                                                 Bogumił Pijanowski

Dodaj komentarz Pokaż komentarze     komentarzy: 0


Pocieszenie

Pocieszenie

 

Na pocieszenie mam Ciebie,

mam słońce,

pomysłów tysiące,

wierszyk co Cię wzruszy

i chochlika w duszy.

 

                                     Bogumił Pijanowski

Dodaj komentarz Pokaż komentarze     komentarzy: 0


Poeta wątpiący

Poeta wątpiący

 

Wiem, nic z tego nie będzie.

Wata wokół mnie wszędzie...

Głos w nią wsiąka i grzęźnie, zamiera...

Nie zadźwięczy donośnie.

Nie zaśpiewa radośnie.

Próbowałem ją przebić już nieraz.

 

Po co komu me słowa?

Wciąż je rzucać od nowa?

Nikt nie słucha, czym serce się trudzi.

Jakieś fatum w tym przecie,

Że tak trudno poecie

Coś własnego wyszeptać do ludzi.

 

Wszelkie próby naiwne.

Dzisiaj czasy są dziwne.

Kto tam wiersze szanuje poety?

Teraz inne zwyczaje.

Świat głuchawy się staje.

Maniak tylko coś tworzy, niestety.

 

Więc zamilknę, niech będzie.

Wata wokół mnie wszędzie...

Głos w nią wsiąka i grzęźnie, zanika...

Nie zadźwięczy donośnie.

Nie zaśpiewa radośnie.

Próbowałem ją przebić już nieraz.

 

                                     Bogumił Pijanowski

Dodaj komentarz Pokaż komentarze     komentarzy: 0


Laur

Laur

 

Na mój laur zacząłem pracować zbyt późno.

Zaledwie cząsteczka aureoli teraz.

Może to i lepiej, bo pasuje luźno,

bo nie kłuje w oczy, no i nie uwiera.

 

Cóż? Wiersze swoje pisuję zbyt krótko.

Za dużo było zajęć i przyjaciół wielu,

chwil barwnych, szalonych, zakrapianych wódką,

traconych z rozmyłem i często bez celu.

 

Na  mą aureolę patrzę z rozczuleniem.

Koślawa i śmieszna, już nie do odnowy.

W zieleni poddana i blaskom, i cieniom

kurczowo i mocno wciąż się czepia głowy.

 

                                                                    Bogumił Pijanowski

Dodaj komentarz Pokaż komentarze     komentarzy: 0


Jeśli

Jeśli

Jeśli zgrabnie coś napiszę,

To ucieszę cię tym miła?

Czy też wolisz zwykłą ciszę?

Przecież w niej jest taka siła.

                                                                                      ŻONIE BOGUŚ.

Dodaj komentarz Pokaż komentarze     komentarzy: 1


Poezja czarodziejka

Poezja czarodziejka

 

Poezja czarodziejka

Niczego nie musi,

Gdzie zechce pofrunie

W zwiewnej sukienusi.

 

Naniże literek,

Zaplącze na wiersze,

Troszeczkę rozsypie

I poruszy serce.

 

Poezja czarodziejka

Piękno sobie ceni,

Brzydzi się nieładnym,

Dobrze jej w zieleni.

 

Trudno ją określić,

Setki ma obliczy,

Nie dba o mamonę,

Na poklask nie liczy.

 

Poezja czarodziejka

Za nic ma mądrego,

Choć tylko przeczuwa,

Lotniejsza od niego.

 

Wyżej odeń wzlata

I zna te obszary,

Które trudno nazwać

Inaczej niż CZARY.

 

                                                Sierpień, 2004.

                                                                                      Bogumił Pijanowski

Dodaj komentarz Pokaż komentarze     komentarzy: 0


Stan posiadania
      

 

- Mam.

- Co?

- Mam dzień, mam noc…

- Co dniem? Co nocą?

- W dzień mam widniej.

  Nocą księżyc, gwiazdy i mam Ciebie,

  mam miłość, rodzinę, myśli…

- I co jeszcze?

- Wiele...

 

- Ach! Mam też słowa

  grające leciutko, jak świerszcze.

  Mam pogodę ducha

  I mam swoje wiersze.

 

 5.11.2005

                          Bogumił Pijanowski

Dodaj komentarz Pokaż komentarze     komentarzy: 0


W ogrodzie poezji

 

Czuję się, jak krecik.

Podkopuję się pod smaczne słówka i wchłaniam powiewy wiosenne.

Nade mną wybujała roślinność o niesamowitych barwach.

Te przestrzenie onieśmielają.

Mam swój obszar ograniczony moimi łapkami.

Kosztuję okoliczne delicje na ślepo.

Oto wybujały okaz niedorzecznika,

tam  zaś korzenie przedwieczne,

dalej chwast o sinej barwie,

ówdzie kwiat prześliczny.

O! Ledwo wykiełkowane nasionko poezji. Jakie śliczne!

Ten ogród nie ma końca…

Ja tu tylko grzebię pazurkami i buduję kopiec.

Co tam krakowskie kopce!

Mój powstaje dla chwały tych, co słyszą sercem!

Nie muszą widzieć. Przecież można czuć na ślepo.

Kopię tedy uparcie.

Taki sobie mały, niepozorny krecik.

Każdy robi bowiem co potrafi.

I tak być powinno!

 

15.11.2006

                                    Bogumił Pijanowski

Dodaj komentarz Pokaż komentarze     komentarzy: 0


Namiętność

 

Namiętnie jem,

Namiętnie śpię,

Namiętnie wypoczywam.

Namiętnie chcę,

Namiętnie śnię,

Namiętnie w morzu pływam.

 

Namiętnie czytam,

Namiętnie pytam,

Namiętnie podróżuję.

Namiętnie kicham,

Namiętnie wzdycham,

Namiętnie peroruję.

 

Namiętnie wrzeszczę,

Namiętnie pieszczę,

Namiętnie myśli snuję.

Namiętnie wieszczę.

Namiętne miewam dreszcze.

Namiętnie ustępuję.

 

Namiętnie wielbię ciszę

I namiętności słowa tracąc sens

Namiętnie wiersze piszę.

 

Łódź, 17 października 2006 r.

                       Bogumił Pijanowski

Dodaj komentarz Pokaż komentarze     komentarzy: 0


Po mojej stronie lustra

Patrzę do lustra. Znam faceta!

Trzeba zasłonić to zwierciadło!

Twarzyczka jakaś jest nie taka

I brzuszek mu porasta w sadło.

 

Od środka przecież jestem inny,

Jakiś weselszy, nie tak stary,

Pełen wigoru i dziecinny,

I - do pioruna! - nie tak szary.

 

W tym tremo wszystko przylizane,

Myśli  sczesane, czyny zmyte,

Porywy w polu rozsypane

I pozy grubą nicią szyte.

 

Gdy teraz tu przed Wami stoję,

To, jak przed lustrem wyznać muszę,

Że czuję dreszczu niepokoje

I na ramieniu własną duszę,

 

Lecz kiedy w niebie Bóg zapyta:

„Co popełniłeś? Gadaj szczerze!”.

Odpowiem hardo Mu i kwita:

„Wiersze pisałem w dobrej wierze!”.

 

Marzec, 2006 r.

                       Bogumił Pijanowski

 

Dodaj komentarz Pokaż komentarze     komentarzy: 0


Skończą marnie

Skończą marnie

 

Wiersz należy przeczytać najpierw zwrotkami, a potem drugi raz rzędami:

 

 

1. Skończą marnie i w przeszłość odejdą                2. Poeci, których nowe zachwyca

       Starych tradycji, wierne szeregi                              Z wiatrem na gleby posieją słowem

              Wśród wierszy śmiało w rymy ubranych                Wyrosną kwieciem, aż świat zadźwięczy

            W swych mękach twórczych, niepokonanych        W promieniach kolorów barwnej tęczy

 

 

                    Łódź, 26.03.2009 r.

                                                                                                                           Bogumił Pijanowski

Dodaj komentarz Pokaż komentarze     komentarzy: 0






użytkownik
hasło
 
Zaloguj              
KontaktZbiory prywatne